Kocie przedszkole, czyli sposób na sformatowanie kociaka, część pierwsza

Mały kociak to trochę tak jak małe dziecko, dlatego też potrzebuje w swoim okresie dorastania czegoś na wzór przedszkola. Trzeba przyznać, że zdecydowanej większości kocich problemów z zachowaniem udałoby się uniknąć, gdyby młode kocięta przez pierwsze kilkanaście tygodni życia miały szansę żyć w urozmaiconym środowisku, doświadczając sytuacji, z którymi przyjdzie się im zmierzyć w dorosłym życiu, a hodowcy i nowi właściciele dysponowali podstawową wiedzą na temat zachowania, potrzeb i emocji tych zwierząt. Poniżej znajdziesz krótki poradnik, dotyczący kociego przedszkola, przeczytaj go koniecznie!

Zacznijmy od tego, że wbrew pozorom problem niedostatków wczesnorozwojowych doświadczeń nie dotyczy wyłącznie kociąt z zaniedbanych warunków. Chodzi oto, że nierzadko koty z poważnymi deficytami socjalizacji pochodzą z renomowanych hodowli, gdzie wprawdzie dba się o dietę i szczepienia, jednak często, w dobrej wierze izoluje się kocięta od ważnych doświadczeń, na przykład kontaktu z obcymi ludźmi, przebywaniem poza domem czy podróżą samochodem. Trzeba przyznać, że o wczesnej socjalizacji mówi się ostatnio bardzo wiele w odniesieniu do psów i najczęściej pod tym pojęciem rozumie się obycie szczeniaka ze środowiskiem i sytuacjami, które spotkają go w przyszłości, a także umożliwienie nawiązania więzi i komunikacji z ludźmi i innymi psami, także innymi zwierzętami. Natomiast behawioryści rozumieją socjalizację także jako proces neurofizjologiczny wyznaczany biologicznym rozwojem układu nerwowego. Przede wszystkim w ciągu pierwszych kilkunastu tygodni życia ma miejsce niezwykle intensywny proces tworzenia się połączeń między komórkami nerwowymi. Musisz wiedzieć, że proces ten stymulowany jest zdarzeniami w środowisku i dokonuje się według zasady „korzystaj lub trać”, co znaczy, że jeśli środowisko nie zapewni odpowiedniej stymulacji, połączenia nerwowe nie wytworzą się, a zwierzę nie będzie dysponowało ważnymi umiejętnościami potrzebnymi mu w życiu, na przykład kontrolą własnych emocji czy łatwą akceptacją zmian w środowisku.

Generalnie rzecz ujmując to na tym właśnie polega „okno socjalizacji” – ograniczony czas, w którym doświadczenia środowiska mogą ukształtować mózg, a co za tym idzie – przyszłe zachowanie i zdolności przystosowawcze zwierzęcia. Warto wiedzieć, że bardzo dużo uwagi poświęca się socjalizacji szczeniąt, ponieważ od psów wymaga się znacznie więcej niż od kotów w sensie ich adaptacji do ludzi, innych zwierząt, miejsc i sytuacji. Jednak kot postrzegany jest jako zwierzę mniej wymagające w sensie codziennej obsługi i w dużej mierze samowystarczalne. Zwykle jesteśmy przekonani, że chodzi swoimi drogami, ma swoje zwyczaje i nie mamy zbyt dużego wpływu na jego zachowanie. Dlatego nie wymagamy od niego, by chodził z nami na spacery, witał się przyjaźnie i bawił z innymi kotami w parku, nie posiadał się z radości, kiedy do domu przychodzą goście lub gdy organizujemy wesołą imprezę.

Zobacz także

Gdy kot drapie. Jak nauczyć kota korzystać z drapaka?

Kocie przedszkole, czyli sposób na sformatowanie kociaka, część druga

Mycie u kociąt. Jak pielęgnować małego kota?

Jak uchronić psa przed zaginięciem?